Dziennik Jordi'ego :-)

Azja rządzi :P

Previous Entry Share Next Entry
MY GIRL - Recenzja
jordi88

           

Czy spotkaliście kiedyś osobę, która non-stop kłamie? Seol Gong-Chan tak. Nakrywając Yu Joo-Rin w swojej posiadłości. „Dzika lokatorka” z zawodu jest przewodniczką wycieczek, jednak kłopoty zmusiły ją do pewnych czynów.

            Tak zaczyna się 16-odcinkowa drama koreańska „My Girl” z przełomu 2005 i 2006 roku. Drama uwielbiana przez większość polskich fanów dram. Nie ma się zresztą czemu dziwić. Ciekawa, choć mająca dość mało wątków fabuła trzyma nas w napięciu do samego końca. Jedyne co może przeszkadzać to właśnie zbyt mała liczba odcinków poświęcona na zakończenie (tylko dwa!). Wszystko dzieje się dużo szybciej niż we wcześniejszych 14 odcinkach. Wygląda to tak, jakby producenci myśleli, że tworzą dramę 20-odcinkową, a nie 16. Ogólnie jednak jest dobrze.

            Kolejny punkt to miejsce akcji. Wyspa Jo-Ju niespecjalnie mi się spodobała (może przez to, że serial kręcono od października do grudnia – czyli późna jesień). Szaro, smutno, tylko ogród w willi wraz z drzewkami pomarańczy wyglądały naprawdę ślicznie. Poza tym mamy wielkie miasto, więc nic nadzwyczajnego.

            Przejdźmy do aktorów. Główne role zagrali Lee Da-Hae oraz Lee Dong-Wook. Trzeba przyznać, że dobrze wczuli się w swoje postacie. Zwłaszcza Da-Hae, której jest to najlepsza rola (obok „Green Rose”). Odgrywając postać Yu Joo-Rin umocniła swoją pozycję wśród najlepszych koreańskich aktorek. Lee Dong-Wook grał dobrze, choć zdarzały mu się momenty słabszej formy. Najlepsze w jego wykonaniu są na pewno ostatnie odcinki. W dramce gra również Lee Jun-Ki, który moim zdaniem mógł się bardziej postarać, ale nie było najgorzej. Najwięcej pretensji można mieć do Park Si-Yeon. Niestety widać, że „my Girl” było jej pierwszą poważniejszą rolą. Zdecydowanie przedramatyzowała postać tenisistki (w ogóle od kiedy Korea ma dobre tenisistki??? – chyba chcieli uleczyć kompleksy). A w scenach, gdzie powinna dobitnie ukazać swoje odczucia, stała jak kłoda i po prostu wypowiadała kwestie. Dopiero w ostatnich odcinkach jest poprawa, ale niestety niewielka.

            Teraz muzyka. No właśnie. Muszę przyznać, że soundtrack do tej dramy jest jednym z moich ulubionych. Piosenki wspaniale odzwierciedlają sytuację na ekranie. Mamy wzniosłe i wzruszające pieśni („Sang uh reul sarang han in uh” - Jo Kwan Woo, czy „Alone” - Lim Jae Wan’a) jak i jedną bardzo wesołą i śmieszną piosenkę („Happy Happy” - Song Bo Ram). Najrzadziej słyszymy też dobre piosenki w klimatach R’n’b („Chum boo tuh” - Yun Woo i „Never Say Goodbye” - Mario & Nesty). Ogólnie mocna piątka za muzykę.

            „My Girl” jest moim zdaniem najlepszą komedią romantyczną w k-dramach. Śmieszna, ale mająca również bardzo smutne momenty. Oglądając serię miałem swoistą huśtawkę: od śmiechu w płacz i na odwrót. Historia przedstawiona w fabule może jest naiwna, ale mnie to wcale nie przeszkadzało. Polecam tę dramę każdemu bez wyjątku (jeżeli ktoś jeszcze nie widział).

 

Fabuła: 4/6

Miejsca akcji: 4/6

Gra aktorów: 5/6

Muzyka: 5+/6

Zadowolenie po obejrzeniu dramy (dość subiektywne): 5+/6

 

Ocena końcowa: 5/6



My Girl:
Rok produkcji: 2005/06
Liczba odcinków: 16
Stacja TV: SBS
Rodzaj: komedia romantyczna
W rolach głównych:

Lee Dong Wook as Seol Gong Chan
Lee Da Hae
as Joo Yoo Rin
Lee Joon Ki
as Seo Jung Woo
Park Si Yeon
as Kim Seo Hyun


Następny wpis będzie z muzyki (k-pop), a dotyczyć będzie jednego z najpopularniejszych zespołów dance w Korei Południowej - KOYOTE :D


  • 1
  • 1
?

Log in

No account? Create an account